Radosław Marter o farmamarketingu

Bookmark and Share

Reklama środków antykoncepcyjnych

2009-03-09 13:27:51

W „Rzeczpospolitej” 6 marca bieżącego roku ukazał się artykuł na temat zakazów reklamy środków antykoncepcyjnych.
W artykule została opisana sprawa reklamy środków antykoncepcyjnych przez  Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, na portalu internetowym (www.federa.org.pl).
Generalny Inspektorat Farmaceutyczny nakazał Federacji natychmiastowe usunięcie reklamy środków antykoncepcyjnych z portalu, jednocześnie wskazując, że podstawowe nazwy preparatów antykoncepcyjnych zachęcają do ich stosowania
i prowadzą do wzrostu przepisywanych recept.
Decyzja GIF http://www.gif.gov.pl/rep/gif/pdf-y/REK/REK_2008-08-22-39.pdf
 Art. 52 prawa farmaceutycznego mówi, iż  reklamą jest informacja lub zachęta do stosowania leku, mająca na celu zwiększenie liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych. Za reklamę nie uważa się natomiast min. informacji dotyczących zdrowia lub chorób ludzi i zwierząt, pod warunkiem, że nie odnoszą się (nawet pośrednio) do produktów leczniczych. Zdaniem GIF zawartość portalu federacji nie spełnia tych warunków, wymieniając nazwy środków antykoncepcyjnych na stronie internetowej.
Federacja natomiast twierdzi, iż GIF błędnie uznał za reklamę podanie nazw sześciu środków antykoncepcyjnych, ponieważ materiały rozpowszechniane za pomocą portalu internetowego nie zawierały typowych elementów dla reklamy, a jedynie informację o dostępnych metodach antykoncepcji w Polsce. W świetle prawa wspólnotowego odróżnia się reklamę od informacji, co w efekcie prowadzi do możliwości informowania o lekach dostępnych na receptę.
Federacja, zgodnie ze swoimi celami statutowymi, propaguje wiedzę o planowaniu rodziny oraz różnych metodach i środkach kontroli urodzeń i ich dostępności.
W tej sytuacji nasuwają się daleko idące wnioski, co wolno, a czego nie wolno. Jesteśmy przyzwyczajeni, iż GIF regularnie nakazuje wstrzymanie reklamy produktów leczniczych firmom farmaceutycznym.
Druga strona medalu, to fakt, że Internet jako medium jest doskonały do promowania i informowania o metodach i środkach antykoncepcyjnych. Firmy farmaceutyczne posiadające w swoim port folio takie preparaty, doskonale zdają sobie sprawę, że wykorzystanie Internetu do edukowania młodych kobiet to doskonały środek komunikacji.
Myślę, że GIF przeglądając polskie serwisy internetowe sponsorowane przez firmy farmaceutyczne miałby sporo pracy i pewnie co najmniej połowę z  nich nakazałby zamknąć.
Jeden z przykładów poniżej dotyczy firmy Wyeth (produkt Harmonet):

 

Nie zamierzam komentować, czy dana reklama jest zgodna z prawem, czy też nie. Wielokrotnie prowadząc rozmowy dotyczące projektów z Klientami  wspólnie zastanawiamy się ‘czy GIF nie będzie się czepiał”.
Nie ukrywajmy, że dobra kampania przynosi efekty, a  trudno jest przewidzieć interpretację naszej reklamy przez urzędnika GIF.


Powrót do kategorii: Wpisy »
Komentarze internautów
Dodaj swój komentarz




Adres email nie będzie pokazywany przy Twoim komentarzu



Radosław Marter | Active Pharma | 2009-03-27 15:52:50
Mirku,
Dokładnie ten wpis ma pokazać paranoję, czego niektórzy komentując to na innych blogach nie zrozumieli, komentując coś na zasadzie czarnego PRu. Przyznaję, że miałem ubaw.
Wracając do tematu, sam uczestnicząc w wielu spotkaniach gdzie padają pytania co wolno, a czego nie wolno. Czasami powstają naprawdę fajne projekty, ale niestety tylko na papierze, gdyż GIF, mógłby nakazać zamknięcie ich. Uczestnicząc w wielu projektach przez ponad 9 lat, mogę powiedzieć, że prawo dotyczące reklamy produktów leczniczych znacznie się zaostrza, w szczególności jeżeli chodzi o nakazywanie zamykania stron internetowych. Wynika to oczywiście za każdym razem z interpretacji urzędnika GIF.
Ciekawe kiedy GIF, zacznie przeglądać kampanie AdWords na słowa kluczowe i będzie nakazywał ich zamykanie.
Mirek Połyniak | OPEN4net | 2009-03-25 19:50:28
Myślę, że mamy tutaj do czynienia z dwoma zjawiskami. Pierwsze z nich to bardzo silna tendencja do ograniczenia wszelkiej działalności reklamowej dot. produktów Rx przez polskiego prawodawcę - długo moglibyśmy gdybać nt. przyczyn. Obawiam się jednak, że próbuje się 'wylać dziecko z kąpielą' i każdy przejaw pojawienia się nazwy leku Rx w internecie będzie traktowany przez GIF jako reklama. Nie wiem tylko, czy urzędnicy zdają sobie sprawę z absurdalności takiego podejścia, biorąc pod uwagę ilość stron w sieci.
Druga sprawa - to brak zrozumienia specyfiki medium jakim jest internet. Nie jest to typowe medium push tak jak tv, radio, czy prasa ale medium typu pull, gdzie to użytkownik musi sam wyrazić chęć i zapoznać się z daną informacją. Przecież ulotka/informacja dla pacjenta jest oficjalnie dopuszczona w Polsce.
Dla zainteresowanych tym drugim punktem nieco więcej na moim blogu: http://mirekpolyniak.wordpress.com/2009/03/02/internet-to-medium-pull/
Janek | Organizacja marketingowa | 2009-03-11 00:06:43
GIF, się zawsze może doczepić.
W Polsce trudno jest zrobić dobrą kampanię. Słusznie Pan podkreśla, że to czy reklama zostanie wstrzymana zależy od urzędnika GIF.
Nie sądzę aby urzędnicy GIF, spędzali kilkanaście godzin przed monitorem tropiąc serwisy internetowe niezgodnie z prawem.
Kiedyś jeden z moich znajomych chciał przeprowadzić kampanię leku na receptę i zastanwaił się, czy serwis utrzymywany na serwerze zagranicznym w domenie com, ale w języku polskim podlega takiej samej weryfikacji jak serwis w domenie pl i na polskim serwerze.
A według mnie, to kobiety które poszukują informacji na temat leków antykoncecyjnych w Internecie i tak je znajdą, bez względu na to czy będą na stronach producentów, czy nie.
Są przecież fora dyskusyjne i inne strony o charakterze społecznościowym, gdzie jest cała masa takich informacji.