Pfizer zapłaci największą w historii karę
2009-09-03 23:18:26
Jak podają media amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer zapłaci rekordową sumę 2,3 miliarda USD, w celu zakończenia sporu z władzami amerykańskimi. Sprawa dotyczy nielegalnych praktyk marketingowych 13 leków. W śród nich m.in. tak popularne jak Bextra, Viagra, Zoloft i Lipitor.
Sam Pfizer w oficjalnym oświadczeniu odrzucił większość zarzutów stawianych przez Przedstawicieli Amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości. Firma jednak przyznała się do zarzutu kryminalnego związanego z lekiem Bextra. Aby uniknąć postępowania prokuratorskiego koncern zgodził się zapłacić grzywnę w wysokości 2,3 miliarda dolarów.
Światowe agencje podkreślają, że tak duża kara to sukces administracji prezydenta Baracka Obamy, który zapowiadał odnowę amerykańskiego systemu zdrowia.
Po podaniu informacji do publicznej wiadomości kurs akcji Pfizera na giełdzie w Nowym Jorku spadł o jeden procent.
Oczywiście cała spraw rzuca ogromy cień na koncern. Jednak jak to zwykle bywa marketing etyczny i zgodny z prawem na pewno nie jest łatwy w dobie zaostrzonej konkurencji. Nie wątpliwie gdyby przypadek miał miejsce np.: w Polsce, kara pewnie byłaby trochę niższa.
Po przeczytaniu tej informacji odwiedziłem serwis internetowy polskiego oddziału – Pfizer Polska, jednak nie znalazłem na nim żadnych informacji i oświadczeń. Obecnie dział media i archiwum aktualności świecą pustkami. W pewnym sensie jestem w stanie to zrozumieć.
W kontekście tej nie dobrej wiadomości, chciałbym podkreślić iż GIF w naszym kraju również nie siedzi z założonymi rękami. W ostatnim czasie decyzją GIF, została zamknięta jedna ze stron należąca do Spółki ICN Polfa Rzeszów S.A. www.anastralan.pl, gdyż uznano iż reklama produktu leczniczego RX, jest kierowana do publicznej wiadomości. Jednym słowem strona nie posiadała zabezpieczeń, systemów które weryfikują użytkowników tego serwisu.
Powrót do kategorii: Wpisy »
Jednak czy nie powinna winy częściowo ponosić agencja oferująca dla farmacji rozwiązania marketingowe? Niejednokrotnie zarówno podczas współpracy z Active Pharma jak i w Greytree spotkałem się z działaniami implementacji działań z FMCG do produktów farmaceutycznych (szczególnie grupy OTC)... jakie były efekty wiadomo.
Jest jednak duża szansa, że w Polsce takie przypadki nie będą zbyt często miały miejsca, a to z uwagi na coraz większą świadomość Brand i Product Managerów, jeżeli chodzi o wybór agencji i akceptację projektów e-marketingowych.
Wypowiedź Pana Piotra wydaje się naturalną konsekwencją wysokości kary jaką będzie musiał ponieść Pfizer, który znany jest ze współpracy z dostawcami na podstawie umów międzynarodowych. Jednym z czołowych partnerów Pfizera w zakresie rozwiązań IT jest IBM, który od wielu lat współpracuje z koncernem.
Darek, może i tak jest, że klienci są bardziej świadomi. Na pewno Active Pharma poświęca dużo czasu na edukację klientów pokazując rozwiązania i możliwości.
e-Farmamarketing – to jednak wyzwanie. Klient słucha dostawcy i realizuje z nim projekt. Efekty mogą być różne. Jeżeli projekt tworzy firma nie mająca doświadczenia w farmacji, nie znająca Prawa Farmaceutycznego, Kodeksu Dobrych Praktyk Marketingowych, wtedy Product Manager poświęca więcej czasu na taki projekt. Jako Active Pharma, często rozmawiamy z klientami na tematy związane z edukacją, marketingiem i Prawem Farmaceutycznym.
Jednak pamiętajmy, że głównym celem jest zwiększenie sprzedaży produktu i pozostaje pytanie, czy działania: edukacyjne, promocyjne, marketingowe będą wykonywane zgodnie z prawem, na granicy prawa, czy może łamiąc prawo i etykę.