Blog o rynku farmaceutycznym
Blog o rynku farmaceutycznym
Ciekawostki
Napisany o 16:13:15, 29.05.2009
W ostatnim czasie na jednym z blogów widziałem kilka wpisów dotyczących budowania społeczności wokół serwisów sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne.
Nie dziwi mnie zainteresowanie tym tematem – serwisy Web 2.0 to narzędzie marketingowe, w którym drzemie olbrzymi potencjał. Przyznaję, iż autor pokazał kilka ciekawych przykładów, jednak szkoda, że nie pochodzą one z Polski.
W tym wpisie podam więc przykład z Polski – zrealizowany przez Active Pharma projekt, będący częścią kampanii antynikotynowej, której patronuje firma Johnson&Johnson, a zorganizowanej przez QST Marketing Group.
Active Pharma jest odpowiedzialna za komunikację WEB 2.0 w oparciu o serwis społecznościowy www.rzuc.to.
Serwis społecznościowy (portal) – to interaktywne strony, które są współtworzone przez samych użytkowników (internautów). To użytkownicy mają duży wpływ na kreowanie treści poprzez zamieszczanie postów, wysyłanie widomości oraz publikowanie informacji o sobie.
Przez ostatni czas nasz zespół kreatywny bardzo ciężko pracował, aby uruchomić platformę WEB 2.0, która skupi osoby chcące wziąć udział w ogólnopolskiej akcji antynikotynowej.
Udało się i dzięki temu zbudowaliśmy portal, który jest osią komunikacji pomiędzy odbiorcami kampanii. Niewątpliwie realizowanie tego typu projektów na naszym własnym „polskim podwórku” pokazuje, iż firmy farmaceutyczne zaczynają dostrzegać siłę serwisów WEB 2.0. Ja tym bardziej się cieszę, że takie projekty są realizowane przez Active Pharma.
O naszych zadaniach w ramach realizacji omawianego projektu mogą Państwo przeczytać tu:
www.activepharma.pl
Platforma www.rzuc.to jak z samej definicji WEB 2.0 wynika daje użytkownikom wiele bardzo ciekawych funkcjonalności, dzięki którym współtworzą oni jej zawartość. Od dnia wczorajszego (czyli momentu, w którym uruchomiliśmy portal) obserwujemy, iż ilość zarejestrowanych użytkowników dynamicznie rośnie, co świadczy o tym, że akcja odnosi sukces.

Ja ze swojej strony chciałbym podziękować zespołowi kreatynwnemu, który dołożył wszelkich starań aby uruchomić serwis. Cieszę się z dynamicznie rosnącej ilości użytkoników programu i mam nadzieję, że będziemy mieli okazję kreować jeszcze więcej portali opartych o WEB 2.0 w Polsce, które będą wspierane przez firmy farmaceutyczne.
Mobilna wersja serwisu – kichacze.pl.
Na zlecenie GlaxoSmithKline, została uruchomiona mobilna wersja serwisu kichcze.pl. Serwis jest dedykowany osobą mającym problem z alergicznym nieżytem nosa. Strona… Czytaj więcej…
gemiusPharma
Nowoczesne rozwiązania badawcze, dostarczające unikalnej wiedzy o rynku medycznym marketerom z branży medycznej i farmaceutycznej
Przejdź do stronyINFARMA.
Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych
Przejdź do stronyPress Active Pharma
Farmamarketing – case study, artykuły, wywiady
Przejdź do stronyRynek Zdrowia
Codzienny serwis branży medycznej
Przejdź do strony
Mazury – dobre miejsce na ryby.
Nie często zdarza mi się wędkować Nie często zdarza mi się wędkować, jednak za namową Przemka, jak tylko mam okazję… Czytaj więcej…
Zaskoczyć zimę
Kolejna życiowa prawda… Udostępnij:
Dyskusja
Dodaj komentarzMirek Połyniak | 15 czerwca 2009 20:50
@Marcin: 1)serwis sprawdza się przed publicznym debiutem w Sieci – to dość oczywiste
2)niestety również moim zdaniem – czego dałem wyraz na GL – nie jest udaną realizacją, konkrety tutaj: http://www.goldenline.pl/forum/ehealth/836018 szczerze mówiąc nie chciałem zabierać głosu w tym wątku na blogu Radka – z czystem sympatii dla Autora – ale dyskusja zrobiła się bardzo gorąca, stąd zmiana decyzji 3) by nie podejrzewano mnie o ‘czarny PR’ dla twórców serwisu – na swoim blogu napisałem kiedyś o innym serwisie zrealizowanym przez AP – HomeopatiaOK.pl http://mirekpolyniak.wordpress.com/2009/03/27/web20-a-farmamarketing/ dodam, że AP nie sponsorowało tego wpisu
4) na pewno dobrze, że firmy farmaceutyczne w Polsce coraz częściej korzystają z Web2.0 – tylko warto dbać o stosowanie najlepszych praktyk
Mirek Połyniak | 15 czerwca 2009 20:50
@Marcin: 1)serwis sprawdza się przed publicznym debiutem w Sieci – to dość oczywiste
2)niestety również moim zdaniem – czego dałem wyraz na GL – nie jest udaną realizacją, konkrety tutaj: http://www.goldenline.pl/forum/ehealth/836018 szczerze mówiąc nie chciałem zabierać głosu w tym wątku na blogu Radka – z czystem sympatii dla Autora – ale dyskusja zrobiła się bardzo gorąca, stąd zmiana decyzji 3) by nie podejrzewano mnie o ‘czarny PR’ dla twórców serwisu – na swoim blogu napisałem kiedyś o innym serwisie zrealizowanym przez AP – HomeopatiaOK.pl http://mirekpolyniak.wordpress.com/2009/03/27/web20-a-farmamarketing/ dodam, że AP nie sponsorowało tego wpisu
4) na pewno dobrze, że firmy farmaceutyczne w Polsce coraz częściej korzystają z Web2.0 – tylko warto dbać o stosowanie najlepszych praktyk
Radosław Marter | 8 czerwca 2009 15:39
Dziękuję za wszystkie komentarze, zarówno pozytywne jak i krytyczne. Pragnę zwrócić uwagę, że w serwisie przybywa użytkowników. Cieszę się, iż w branży farmaceutycznej zaczyna się tworzyć projekty WEB 2.0. Niewątpliwie jest to przełom w branży gdzie dotychczas użytkownik nie miał możliwości ingerencji w zawartość. Rzuc.to nie jest jedynym serwisem społecznościowym w portfolio Active Pharmy. Obecnie jesteśmy w trakcie kolejnej realizacji serwisu WEB 2.0 dla firmy farmaceutycznej, o czym mam nadzieję niedługo będę mógł napisać.
Radosław Marter | 8 czerwca 2009 15:39
Dziękuję za wszystkie komentarze, zarówno pozytywne jak i krytyczne. Pragnę zwrócić uwagę, że w serwisie przybywa użytkowników. Cieszę się, iż w branży farmaceutycznej zaczyna się tworzyć projekty WEB 2.0. Niewątpliwie jest to przełom w branży gdzie dotychczas użytkownik nie miał możliwości ingerencji w zawartość. Rzuc.to nie jest jedynym serwisem społecznościowym w portfolio Active Pharmy. Obecnie jesteśmy w trakcie kolejnej realizacji serwisu WEB 2.0 dla firmy farmaceutycznej, o czym mam nadzieję niedługo będę mógł napisać.
Marcin Kałęcki | 1 czerwca 2009 21:50
W pierwszej kolejności chciałbym pogratulować Panu Marterowi za tak ciekawą realizację projektu związanego z rzucaniem palenia. Sam liczę, że projekt ten pomoże mi pozbyć się tego wstrętnego nałogu. Drugą kwestią jest moje pytanie, Pana Roberta: jak może Pan oceniać serwis na podstawie jego pierwszego dnia istnienia? Przecież zrozumiałym jest, iż pierwszymy zarejestrowanymi użytkownikami są prawdopodobnie pracownicy firmy tworzącej projekt. W jakiś sposób trzeba sprawdzić czy wszystko działa jak należy. Trzecim problemem, jest poruszany temat Web 2.0. W ogólnym rozumieniu to kolokwialne określenie tyczy się stron internetowych, na których użytkownicy mogą publikować treści. Na rzuc.to istnieją grupy dyskusyjne, w obrębie których użytkownicy mogą zakładać tematy i pisać posty. Jest to jak najbardziej element Web 2.0 gdyż w/g prawa autorskiego każda wypowiedź użytkownika na forum dyskusyjnym traktowana jest jako indywidualny utwór/artykuł. Wszystko się zgadza, mamy Web 2.0 Nie chcę być stronniczy, nie lubie tylko naciąganej i wymuszonej krytyki, która jawnie ma na celu dyskredytować autora jakiejś pracy. Na stronę Pana Martera trafiłem z czystej ciekawości, podczas przeglądania strony firmy, która podjęła się zrealizowania tak wiekopomnego przedsięwzięcia jak portal rzuc.to. I chwała Wam za to. Już 3 dzień bez papierosa
Marcin Kałęcki | 1 czerwca 2009 21:50
W pierwszej kolejności chciałbym pogratulować Panu Marterowi za tak ciekawą realizację projektu związanego z rzucaniem palenia. Sam liczę, że projekt ten pomoże mi pozbyć się tego wstrętnego nałogu. Drugą kwestią jest moje pytanie, Pana Roberta: jak może Pan oceniać serwis na podstawie jego pierwszego dnia istnienia? Przecież zrozumiałym jest, iż pierwszymy zarejestrowanymi użytkownikami są prawdopodobnie pracownicy firmy tworzącej projekt. W jakiś sposób trzeba sprawdzić czy wszystko działa jak należy. Trzecim problemem, jest poruszany temat Web 2.0. W ogólnym rozumieniu to kolokwialne określenie tyczy się stron internetowych, na których użytkownicy mogą publikować treści. Na rzuc.to istnieją grupy dyskusyjne, w obrębie których użytkownicy mogą zakładać tematy i pisać posty. Jest to jak najbardziej element Web 2.0 gdyż w/g prawa autorskiego każda wypowiedź użytkownika na forum dyskusyjnym traktowana jest jako indywidualny utwór/artykuł. Wszystko się zgadza, mamy Web 2.0 Nie chcę być stronniczy, nie lubie tylko naciąganej i wymuszonej krytyki, która jawnie ma na celu dyskredytować autora jakiejś pracy. Na stronę Pana Martera trafiłem z czystej ciekawości, podczas przeglądania strony firmy, która podjęła się zrealizowania tak wiekopomnego przedsięwzięcia jak portal rzuc.to. I chwała Wam za to. Już 3 dzień bez papierosa
kamila | 1 czerwca 2009 14:58
Serwis jest jeszcze w wersji beta, ale widać, że nabiera rozpędu. Pojawiło się już forum, a liczba użytkowników rośnie z minuty na minutę. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że na konkretne efekty przyjdzie nam jeszcze poczekać, aby można było mówić o sukcesie lub nie. Jedno jest pewne – projekt jest interesujący. Zapewne większość osób zalogowała się dotychczas w serwisie z ciekawości, a to, czy powrócą na niego w przyszłości, będzie zależało od tego jak rozwiną się funkcjonalności oddane do dyspozycji użytkowników. Dajmy więc sobie jeszcze trochę czasu, by sprawdzić, czy „rząd martwych dusz” faktycznie przemówi. Spot reklamowy jest nieco demoniczny, ale i bardzo przemyślany – prosty i jasny przekaz zapada w pamięć. Jeśli chodzi o logowanie, mnie osobiście ono nie zniechęca – większość serwisów społecznościowych wymaga tego od swoich użytkowników, fajnie natomiast, że to serwis otwarty – nie ma nic bardziej irytującego od czekania, czy ktoś zechce nas zaprosić do społeczności, czy nie (wtedy wiele osób się zniechęca)… tu decyzja o dołączeniu do serwisu jak i o rzuceniu palenia jest w 100% własną decyzją.
kamila | 1 czerwca 2009 14:58
Serwis jest jeszcze w wersji beta, ale widać, że nabiera rozpędu. Pojawiło się już forum, a liczba użytkowników rośnie z minuty na minutę. Zgadzam się ze stwierdzeniem, że na konkretne efekty przyjdzie nam jeszcze poczekać, aby można było mówić o sukcesie lub nie. Jedno jest pewne – projekt jest interesujący. Zapewne większość osób zalogowała się dotychczas w serwisie z ciekawości, a to, czy powrócą na niego w przyszłości, będzie zależało od tego jak rozwiną się funkcjonalności oddane do dyspozycji użytkowników. Dajmy więc sobie jeszcze trochę czasu, by sprawdzić, czy „rząd martwych dusz” faktycznie przemówi. Spot reklamowy jest nieco demoniczny, ale i bardzo przemyślany – prosty i jasny przekaz zapada w pamięć. Jeśli chodzi o logowanie, mnie osobiście ono nie zniechęca – większość serwisów społecznościowych wymaga tego od swoich użytkowników, fajnie natomiast, że to serwis otwarty – nie ma nic bardziej irytującego od czekania, czy ktoś zechce nas zaprosić do społeczności, czy nie (wtedy wiele osób się zniechęca)… tu decyzja o dołączeniu do serwisu jak i o rzuceniu palenia jest w 100% własną decyzją.
Daniowwe | 1 czerwca 2009 14:25
Panie Dariuszu, co takiego jest w serwisie że wg. Pana nie spełnia on zasad WEB 2.0?
Daniowwe | 1 czerwca 2009 14:25
Panie Dariuszu, co takiego jest w serwisie że wg. Pana nie spełnia on zasad WEB 2.0?
Dariusz | 31 maja 2009 15:20
Projekt jako koncepcja nie jest krytykowany, a wręcz oczkuje się więcej takich inicjatyw jak WEB 2.0 czy WOMM dla farmacji. Krytyce podlega jedynie serwis który nazywany jest szumnie WEB 2.0 a nie ma z nim nic wspólnego i tyle:) Jednakże, tak jak napisałem na GL – osiągnięte cele powiedzą same za siebie. Zatem za trzy miesiące odwiedzimy serwis i zobaczymy czy rację mają dzisiejszy krytycy czy piewcy sukcesu.
Dariusz | 31 maja 2009 15:20
Projekt jako koncepcja nie jest krytykowany, a wręcz oczkuje się więcej takich inicjatyw jak WEB 2.0 czy WOMM dla farmacji. Krytyce podlega jedynie serwis który nazywany jest szumnie WEB 2.0 a nie ma z nim nic wspólnego i tyle:) Jednakże, tak jak napisałem na GL – osiągnięte cele powiedzą same za siebie. Zatem za trzy miesiące odwiedzimy serwis i zobaczymy czy rację mają dzisiejszy krytycy czy piewcy sukcesu.
Piotrek | 31 maja 2009 14:11
No cóż, widzę że projekt jest krytykowany. Ja odbieram ten serwis jako narzędzie kampanii. Osobiście uznanie dla kreacji, bo tworzy dobry klimat i ładnie współgra z kampanią. Może jest to irytujące, że na pierwszej stronie od razu musisz się rejestrować, ale tak samo jest na facebook.com ? itd. Więc nie odebrałem tego źle. Serwis fajny, mam nadzieję, że niedługo nie będzie to już wersja beta. Spot reklamowy zapada w pamięć, dla mnie bomba, zwłaszcza, że sam jestem osobą palącą
Piotrek | 31 maja 2009 14:11
No cóż, widzę że projekt jest krytykowany. Ja odbieram ten serwis jako narzędzie kampanii. Osobiście uznanie dla kreacji, bo tworzy dobry klimat i ładnie współgra z kampanią. Może jest to irytujące, że na pierwszej stronie od razu musisz się rejestrować, ale tak samo jest na facebook.com ? itd. Więc nie odebrałem tego źle. Serwis fajny, mam nadzieję, że niedługo nie będzie to już wersja beta. Spot reklamowy zapada w pamięć, dla mnie bomba, zwłaszcza, że sam jestem osobą palącą
Robert | 29 maja 2009 18:44
Tym razem, to jednak muszę przyznać, że ktoś nie przemyślał tego serwisu – większość obiekcji przedstawiłem na dyskusji w ramach goldenline. Ten serwis ma niewiele wspólnego z web 2.0. i zawiera jedynie rząd martwych dusz którzy figurują na liście użytkowników tylko dzięki temu, żeby obejrzeć treść serwisu należy się najpierw zarejestrować. Jak widać jedynie pierwsi użytkownicy w liczbie 6 umieścili zdjęcia i wpisali się wzajemnie na listy kontaktów, ale sądząc po imionach i awatarach są to osoby testujące serwis. Pozostali po zalogowaniu nic nie robią. To zmarnowana kasa.
Robert | 29 maja 2009 18:44
Tym razem, to jednak muszę przyznać, że ktoś nie przemyślał tego serwisu – większość obiekcji przedstawiłem na dyskusji w ramach goldenline. Ten serwis ma niewiele wspólnego z web 2.0. i zawiera jedynie rząd martwych dusz którzy figurują na liście użytkowników tylko dzięki temu, żeby obejrzeć treść serwisu należy się najpierw zarejestrować. Jak widać jedynie pierwsi użytkownicy w liczbie 6 umieścili zdjęcia i wpisali się wzajemnie na listy kontaktów, ale sądząc po imionach i awatarach są to osoby testujące serwis. Pozostali po zalogowaniu nic nie robią. To zmarnowana kasa.
Dodaj komentarz