portale_medyczne Badania Napisany o 14:17:32, 22.04.2009

Popularność portali medycznych dla pacjentów

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu na temat badania Megapanel PBI/Gemius, grudzień 2008, czas na kontynuację tematu.
Tym razem powracam do Google Trends jako narzędzia, które pomoże zobrazować zainteresowanie pacjentów poszczególnymi portalami.

Google Trends pozwala porównywać zainteresowanie użytkowników poszczególnymi tematami (frazami) lub konkretnymi serwisami internetowymi. Dzięki temu w bardzo szybki sposób możemy wstępnie określić, jakie jest zainteresowanie użytkowników korzystających z wyszukiwarki Google danym serwisem internetowym.

Cała analiza trwa kilka sekund, gdyż wystarczy wejść na stronę www.google.com/trends,  a następnie wpisać określone frazy lub serwisy w okno wyszukiwarki trendów. Na tej podstawie możemy otrzymać analizę w formie wykresu.

Wracając do tematu, chciałbym zaznaczyć, iż niewątpliwie warto przeprowadzać kampanie online kierowane do pacjentów. Zawsze jednak pozostaje szereg pytań, np. w którym portalu i na jakich zasadach.

Pierwszym wyznacznikiem jest efektywność takiej kampanii, która niewątpliwie zależy od ilości użytkowników (pacjentów) zainteresowanych danym portalem medycznym.

Poniżej przykład wykresu na podstawie Google Trends, gdzie zostały uwzględnione trzy portale medyczne skierowane do pacjentów:


Dyskusja

Dodaj komentarz

Robert | 30 kwietnia 2009 09:50

Zgadzam się z Mirkiem. Wielkość bazy użytkoników nijak się ma do efektywności kampanii. Największe znaczenie ma czystość bazy i konsekwencja z jaką jej właściciel dokonuje jej updatów. Niewiele jest firm które pamiętają o tym, istnieją gigantyczne bazy w których spora część danych jest nieaktualna, bądź po prostu fałszywa. Najlepszym tego przykładem są bazy portali – w których dane dotyczące chociażby zainteresowań użytkownika (podawane w trakcie rejestracji i używane do przedstawiania ofert dotyczących mailingów) są w iekszości przypadków wpisywane na odczep się a dodatkowo nie są w żaden sposób aktualizowane w czasie. Jedyną konsekwentną bazą danych użytkowników z jaką miałem do czynienia jest baza Proctor and Gamble – zawierająca ponad 7mln rekordów z osób z całego świata, która przez firmę jest nieustannie aktualizowana (usuwane są "martwe" rekordy – czyli w tym przypadku osoby, które nie otworzyły żadnego z ostatnich 10 komunikatów przesłanych do nich w trakcie różnych akcji PG, cały czas baza jest też aktualizowana – matka niemowlącia zarejstrowana 5 lat temu – nie jest wszak zainteresowana otrzymywaniem nieustannie informacji o pieluchach). O ile dobrze pamiętam z czasów pracy w Active Pharma – podobne zabiegi aktualizacyjne miały miejsce w przypadku GSK i ich baz lekarzy – dane były aktualizowane, czy też kontrolnie przepuszczane ponownie przez NetDoctora. Znamienny był dla mnie także case z kampanii malarii w której ponad połowa "lekarzy" do których poszedł mailing z serwisu medycznego nie przeszła pozytywnej weryfikacji NetDoctora – gdyż najzwyczajniej w świecie nie byli lekarzami. I tutaj własnie kłania się czystość baz danych z którymi pracujemy.

Robert | 30 kwietnia 2009 09:50

Zgadzam się z Mirkiem. Wielkość bazy użytkoników nijak się ma do efektywności kampanii. Największe znaczenie ma czystość bazy i konsekwencja z jaką jej właściciel dokonuje jej updatów. Niewiele jest firm które pamiętają o tym, istnieją gigantyczne bazy w których spora część danych jest nieaktualna, bądź po prostu fałszywa. Najlepszym tego przykładem są bazy portali – w których dane dotyczące chociażby zainteresowań użytkownika (podawane w trakcie rejestracji i używane do przedstawiania ofert dotyczących mailingów) są w iekszości przypadków wpisywane na odczep się a dodatkowo nie są w żaden sposób aktualizowane w czasie. Jedyną konsekwentną bazą danych użytkowników z jaką miałem do czynienia jest baza Proctor and Gamble – zawierająca ponad 7mln rekordów z osób z całego świata, która przez firmę jest nieustannie aktualizowana (usuwane są "martwe" rekordy – czyli w tym przypadku osoby, które nie otworzyły żadnego z ostatnich 10 komunikatów przesłanych do nich w trakcie różnych akcji PG, cały czas baza jest też aktualizowana – matka niemowlącia zarejstrowana 5 lat temu – nie jest wszak zainteresowana otrzymywaniem nieustannie informacji o pieluchach). O ile dobrze pamiętam z czasów pracy w Active Pharma – podobne zabiegi aktualizacyjne miały miejsce w przypadku GSK i ich baz lekarzy – dane były aktualizowane, czy też kontrolnie przepuszczane ponownie przez NetDoctora. Znamienny był dla mnie także case z kampanii malarii w której ponad połowa "lekarzy" do których poszedł mailing z serwisu medycznego nie przeszła pozytywnej weryfikacji NetDoctora – gdyż najzwyczajniej w świecie nie byli lekarzami. I tutaj własnie kłania się czystość baz danych z którymi pracujemy.

Mirek Połyniak | 28 kwietnia 2009 08:48

Osobiście z pewną dozą nieufności podchodziłbym do danych z Google Trends… Tym bardziej, że dane te są tak ogólnikowe, że niczego bliższego o serwisie i jego użytkownikach nie mówią. Bez danych z samego serwisu, najlepiej audytowanych przez źródło zewnętrzne, nie oceniałbym czegokolwiek. I chyba polemizowałbym ze stwierdzeniem, że efektywność kampanii zależy od ilości zarejestrowanych użytkowników ;)

Mirek Połyniak | 28 kwietnia 2009 08:48

Osobiście z pewną dozą nieufności podchodziłbym do danych z Google Trends… Tym bardziej, że dane te są tak ogólnikowe, że niczego bliższego o serwisie i jego użytkownikach nie mówią. Bez danych z samego serwisu, najlepiej audytowanych przez źródło zewnętrzne, nie oceniałbym czegokolwiek. I chyba polemizowałbym ze stwierdzeniem, że efektywność kampanii zależy od ilości zarejestrowanych użytkowników ;)

Paweł Kwiatek | 28 kwietnia 2009 07:28

W zeszłym tygodniu organizowaliśmy internetowy event dla jednego z naszych Klientów. Postawiliśmy na sprawdzone, duże portale (onet i wp) i ich działy tematyczne. Ponieważ organizowany był live streaming zależało nam na pozyskaniu jak największej liczby odbiorców transmisji. Wyniki przez pierwszy tydzień kampanii są lepsze niż zadowalające. Wyraźnie zwiększyła się też liczba osób odwiedzających serwis www Klienta. Takich efektów nie bylibyśmy w stanie uzyskać kierując kampanię poprzez typowe portale dla pacjentów – właśnie z powodu często zbyt małej liczby zarejestrowanych użytkowników.

Paweł Kwiatek | 28 kwietnia 2009 07:28

W zeszłym tygodniu organizowaliśmy internetowy event dla jednego z naszych Klientów. Postawiliśmy na sprawdzone, duże portale (onet i wp) i ich działy tematyczne. Ponieważ organizowany był live streaming zależało nam na pozyskaniu jak największej liczby odbiorców transmisji. Wyniki przez pierwszy tydzień kampanii są lepsze niż zadowalające. Wyraźnie zwiększyła się też liczba osób odwiedzających serwis www Klienta. Takich efektów nie bylibyśmy w stanie uzyskać kierując kampanię poprzez typowe portale dla pacjentów – właśnie z powodu często zbyt małej liczby zarejestrowanych użytkowników.

Radosław Marter | 27 kwietnia 2009 23:31

Robert, słusznie zwraca uwagę na aspekt zarejestrowanych użytkowników. Ma to istotne znaczenie w przypadku prowadzonych kampanii. Mam na myśli m.in. dystrybucję emaili reklamowych do zarejestrowanych użytkowników. Niezwykle istotny aspekt to dotarcie z informacją/reklamą do jak najszerszej grupy osób/pacjentów. W przypadku biomedical.pl, na forum widnieje informacja iż jest zarejestrowanych 20164 użytkowników.

Radosław Marter | 27 kwietnia 2009 23:31

Robert, słusznie zwraca uwagę na aspekt zarejestrowanych użytkowników. Ma to istotne znaczenie w przypadku prowadzonych kampanii. Mam na myśli m.in. dystrybucję emaili reklamowych do zarejestrowanych użytkowników. Niezwykle istotny aspekt to dotarcie z informacją/reklamą do jak najszerszej grupy osób/pacjentów. W przypadku biomedical.pl, na forum widnieje informacja iż jest zarejestrowanych 20164 użytkowników.

Robert | 24 kwietnia 2009 16:40

W sumie bardzo ciekawe, wyglada na to, że wyścig w pozyskiwaniu użytkownika (w przypadku tych trzech portali) zakończył sie gdzieś w 2007 roku i od tego czasu, właściwie funkcjonują na tej samej ilości odwiedzających użytkowników. Z pewnością bazy użytkowników w nich rosną, jednak ilość osób aktywnie poszukująca w nich informacji, stale pozostaje na zbliżonym poziomie.

Robert | 24 kwietnia 2009 16:40

W sumie bardzo ciekawe, wyglada na to, że wyścig w pozyskiwaniu użytkownika (w przypadku tych trzech portali) zakończył sie gdzieś w 2007 roku i od tego czasu, właściwie funkcjonują na tej samej ilości odwiedzających użytkowników. Z pewnością bazy użytkowników w nich rosną, jednak ilość osób aktywnie poszukująca w nich informacji, stale pozostaje na zbliżonym poziomie.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Ciekawostki

m_kichacze_pl

Mobilna wersja serwisu – kichacze.pl.

  Na zlecenie GlaxoSmithKline, została uruchomiona mobilna wersja serwisu kichcze.pl. Serwis jest dedykowany osobą mającym problem z alergicznym nieżytem nosa. Strona… Czytaj więcej…

Polecam

gemiusPharma

Nowoczesne rozwiązania badawcze, dostarczające unikalnej wiedzy o rynku medycznym marketerom z branży medycznej i farmaceutycznej

Przejdź do strony

INFARMA.

Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych

Przejdź do strony

Press Active Pharma

Farmamarketing – case study, artykuły, wywiady

Przejdź do strony

Rynek Zdrowia

Codzienny serwis branży medycznej

Przejdź do strony

Po godzinach

mazury

Mazury – dobre miejsce na ryby.

Nie często zdarza mi się wędkować Nie często zdarza mi się wędkować, jednak za namową Przemka, jak tylko mam okazję… Czytaj więcej…

1289924100_by_britney424_500[1]

Zaskoczyć zimę

Kolejna życiowa prawda… Udostępnij:

Facebook / Blip