wykres_portale_medyczne Badania Napisany o 12:20:08, 28.04.2009

Popularność portali medycznych – dane statystyczne

Na bazie ostatnich wpisów dotyczących badania Megapanel PBI/Gemius z grudnia 2008 oraz popularności portali medycznych, o której świadczą wyniki z  Google Trends, postanowiłem zamieścić dodatkowe informacje, które mam nadzieję jeszcze dokładniej zobrazują zaistniałą sytuację.

Wynikiem wpisu są komentarze dotyczące pewnych wątpliwości związanych z Google Trends. W związku z tym przedstawiam wyniki poszczególnych portali, które udało mi się uzyskać, by móc przybliżyć wybrane serwisy medyczne, które oferują powierzchnię reklamową firmom farmaceutycznym i nie tylko. Tabela  z podziałem na ilość unikalnych użytkowników miesięcznie oraz generowaną liczbę odsłon przedstawia się
następująco:




Analizując tabelę widać pewne rozbieżności pomiędzy liczbą unikalnych użytkowników, a liczbą odsłon. Dlatego też na poniższym wykresie przedstawiam, jak wygląda liczba miesięcznie generowanych odsłon na poszczególnych witrynach:


Dyskusja

Dodaj komentarz

Radosław Marter | 19 maja 2009 14:55

ROI, oczywiście ma duże znaczenie. Jednak nie koniecznie o tym, ponieważ prowadziliśmy i prowadzimy wiele kampanii edukacyjnych dla pacjentów. Budowanie rynku ma znaczenie i wiemy dobrze o tym, że edukowanie to podział tortu. Jeżeli spojrzymy na rynek środków antykoncepcyjnych to nie od dziś wiadomo, że Bayer Schering Pharma jest liderem i ma największe pokrycie w rynku. Konkurencja jednak promuje się do pacjentek poprzez kampanie edukacyjne.

Radosław Marter | 19 maja 2009 14:55

ROI, oczywiście ma duże znaczenie. Jednak nie koniecznie o tym, ponieważ prowadziliśmy i prowadzimy wiele kampanii edukacyjnych dla pacjentów. Budowanie rynku ma znaczenie i wiemy dobrze o tym, że edukowanie to podział tortu. Jeżeli spojrzymy na rynek środków antykoncepcyjnych to nie od dziś wiadomo, że Bayer Schering Pharma jest liderem i ma największe pokrycie w rynku. Konkurencja jednak promuje się do pacjentek poprzez kampanie edukacyjne.

Mirek Połyniak | 13 maja 2009 15:14

@Paweł: oczywiście, że możemy edukować nt. schorzenia tylko należy pamiętać, że wtedy: 1) budujemy rynek dla wszystkich graczy – jeśli nie jesteśmy zdecydowanym liderem to nie ma to większego sensu 2) rola lekarza i rola pacjenta w wypadku leku Rx nie jest sobie równa więc powinniśmy szukać metod dotarcia do lekarzy przede wszystkim – wyższe ROI

Mirek Połyniak | 13 maja 2009 15:14

@Paweł: oczywiście, że możemy edukować nt. schorzenia tylko należy pamiętać, że wtedy: 1) budujemy rynek dla wszystkich graczy – jeśli nie jesteśmy zdecydowanym liderem to nie ma to większego sensu 2) rola lekarza i rola pacjenta w wypadku leku Rx nie jest sobie równa więc powinniśmy szukać metod dotarcia do lekarzy przede wszystkim – wyższe ROI

Paweł Kwiatek | 12 maja 2009 18:58

Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że takie serwisy pozwalają na reklamę co najwyżej preparatów OTC. Można przeprowadzić kampanię dotyczącą nie leku RX, a samego schorzenia… Odnosnie badań Gfk – temat był bardzo gorący :) Zapoczątkował jednak ciekawe zjawisko. Podważane są próby jakiejkolwiek analizy dostępnych danych. Nie twierdzę, że to źle – dopóki jest to podparte merytorycznymi argumentami (dotyczy pierwszego komentarza).

Paweł Kwiatek | 12 maja 2009 18:58

Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że takie serwisy pozwalają na reklamę co najwyżej preparatów OTC. Można przeprowadzić kampanię dotyczącą nie leku RX, a samego schorzenia… Odnosnie badań Gfk – temat był bardzo gorący :) Zapoczątkował jednak ciekawe zjawisko. Podważane są próby jakiejkolwiek analizy dostępnych danych. Nie twierdzę, że to źle – dopóki jest to podparte merytorycznymi argumentami (dotyczy pierwszego komentarza).

Mirek Połyniak | 11 maja 2009 19:43

@Radek: sam wpis uważam za ciekawy, gdyż każdy ‘fragment’ badań przyczynia się do poznania rzeczywistego obrazu – zapewne pamiętasz gorące dyskusje dot. danych prezentowanych przez Gfk Polonia, bardziej gorący dyskutanci zarzucali wręcz manipulację ;) co do ilości użytkowników – nie należy zapominać o tzw. współoglądalności serwisów, czyli przysłowiowy ‘Kowalski’ będzie obecny najprawdopodobniej na kilku z nich, o ile interesuje się tematyką zdrowotną – to po pierwsze a po drugie: najbardziej istotne jest to, co ów użytkownik na tym serwisie robi – IMO to jest najważniejsze kryterium przy podejmowaniu decyzji, czy umieszczać reklamę na danym sajcie, czy nie

Mirek Połyniak | 11 maja 2009 19:43

@Radek: sam wpis uważam za ciekawy, gdyż każdy ‘fragment’ badań przyczynia się do poznania rzeczywistego obrazu – zapewne pamiętasz gorące dyskusje dot. danych prezentowanych przez Gfk Polonia, bardziej gorący dyskutanci zarzucali wręcz manipulację ;) co do ilości użytkowników – nie należy zapominać o tzw. współoglądalności serwisów, czyli przysłowiowy ‘Kowalski’ będzie obecny najprawdopodobniej na kilku z nich, o ile interesuje się tematyką zdrowotną – to po pierwsze a po drugie: najbardziej istotne jest to, co ów użytkownik na tym serwisie robi – IMO to jest najważniejsze kryterium przy podejmowaniu decyzji, czy umieszczać reklamę na danym sajcie, czy nie

Rob | 11 maja 2009 15:48

takie serwisy pozwalają na reklamę ale co najwyżej preparatóww OTC. Nie są to serwisy wyłacznie dla lekarzy ale dla wszystkich internautów. Ilość unikalnych użytkowników w przypadku serwisów dedykowanych lekarzą nie powinna przekroczyć pewnie 100 tys. (nie wszyscy lekarze korzystają z internetu. Poratle o których tu mowa mozna określić bardziej srwisami pacjenckimi a nie medycznymi.

Rob | 11 maja 2009 15:48

takie serwisy pozwalają na reklamę ale co najwyżej preparatóww OTC. Nie są to serwisy wyłacznie dla lekarzy ale dla wszystkich internautów. Ilość unikalnych użytkowników w przypadku serwisów dedykowanych lekarzą nie powinna przekroczyć pewnie 100 tys. (nie wszyscy lekarze korzystają z internetu. Poratle o których tu mowa mozna określić bardziej srwisami pacjenckimi a nie medycznymi.

Radosław Marter | 10 maja 2009 13:04

Mirku, Ok., powiedzmy, że dane nie podawane wg. Gemiusa, będzie kwestionować, jednak jak wiesz brakuje realnych i rzeczywistych badań polskiego Internetu medycznego. Nie raz o tym rozmawialiśmy. Prezentując statystykę, zaznaczam iż to są tylko niektóre portale, więc nie jest to pełny przegląd sytuacji. Nie wiem dlaczego twierdzisz iż przy planowaniu kampanii ilość użytkowników nie ma znaczenia, ja uważam iż ma i to nawet duże. Oczywiście są jeszcze inne kryteria, również istotne, ale ilość użytkowników ma znaczenie.

Radosław Marter | 10 maja 2009 13:04

Mirku, Ok., powiedzmy, że dane nie podawane wg. Gemiusa, będzie kwestionować, jednak jak wiesz brakuje realnych i rzeczywistych badań polskiego Internetu medycznego. Nie raz o tym rozmawialiśmy. Prezentując statystykę, zaznaczam iż to są tylko niektóre portale, więc nie jest to pełny przegląd sytuacji. Nie wiem dlaczego twierdzisz iż przy planowaniu kampanii ilość użytkowników nie ma znaczenia, ja uważam iż ma i to nawet duże. Oczywiście są jeszcze inne kryteria, również istotne, ale ilość użytkowników ma znaczenie.

Mirek Połyniak | 9 maja 2009 21:30

1) dane, które nie są weryfikowane przez niezależne audyty są bezwartościowe – tylko jedna z witryn podaje dane z Gemiusa, reszta nie ma żadnej wartości 2) analizowanie UU i odsłon z punktu widzenia strategii mediowej nie ma praktycznie żadnej wartości – w nowoczesnym i skutecznym planowaniu mediów online naprawdę chodzi o coś zupełnie innego… 3) serwis znanylekarz.pl jest bardzo przyjazny wyszukiwarkom i dobrze zindeksowany przez Google, ma znaczną ilość linków – ale to nadal nie ma żadnego znaczenia, przy podejmowaniu decyzji o reklamowaniu się na nim ;)

Mirek Połyniak | 9 maja 2009 21:30

1) dane, które nie są weryfikowane przez niezależne audyty są bezwartościowe – tylko jedna z witryn podaje dane z Gemiusa, reszta nie ma żadnej wartości 2) analizowanie UU i odsłon z punktu widzenia strategii mediowej nie ma praktycznie żadnej wartości – w nowoczesnym i skutecznym planowaniu mediów online naprawdę chodzi o coś zupełnie innego… 3) serwis znanylekarz.pl jest bardzo przyjazny wyszukiwarkom i dobrze zindeksowany przez Google, ma znaczną ilość linków – ale to nadal nie ma żadnego znaczenia, przy podejmowaniu decyzji o reklamowaniu się na nim ;)

Radosław Marter | 6 maja 2009 23:29

Słusznie Robert, zauważył iż portal, który jest dobrze pozycjonowany, może mieć wysoką oglądalność. Ze swoje strony zaznaczam, iż celem wpisu jest pokazanie jak obecnie wygląda statystyka, części portali medycznych w Polsce. Wielu klientów realizując kampanię zastawia się, gdzie ją najlepiej przeprowadzić, aby dotrzeć do jak największej grupy docelowej. Ta statystyka może pokazać , że nie zawsze ilość użytkowników musi iść w parze z ilością odsłon. Wykres wyraźnie pokazuje pewne dysproporcje pomiędzy danymi. Nie mnie jednak widzimy iż w gronie liderów z tego zestawienia plasują się niewątpliwie, rynkemedyczny.pl, senior.pl, poradnikzdrowie.pl.

Radosław Marter | 6 maja 2009 23:29

Słusznie Robert, zauważył iż portal, który jest dobrze pozycjonowany, może mieć wysoką oglądalność. Ze swoje strony zaznaczam, iż celem wpisu jest pokazanie jak obecnie wygląda statystyka, części portali medycznych w Polsce. Wielu klientów realizując kampanię zastawia się, gdzie ją najlepiej przeprowadzić, aby dotrzeć do jak największej grupy docelowej. Ta statystyka może pokazać , że nie zawsze ilość użytkowników musi iść w parze z ilością odsłon. Wykres wyraźnie pokazuje pewne dysproporcje pomiędzy danymi. Nie mnie jednak widzimy iż w gronie liderów z tego zestawienia plasują się niewątpliwie, rynkemedyczny.pl, senior.pl, poradnikzdrowie.pl.

Robert | 5 maja 2009 11:49

A co w tym dziwnego? Jest dobrze wypozycjonowany – może generować taką oglądalność. Tylko pozazdrościć – Nie jest to żadna wewnętrzna analiza AP, dane pochodzą z ogólnodostępnego raportu Gemiusa z kwietnia 2009 roku.

Robert | 5 maja 2009 11:49

A co w tym dziwnego? Jest dobrze wypozycjonowany – może generować taką oglądalność. Tylko pozazdrościć – Nie jest to żadna wewnętrzna analiza AP, dane pochodzą z ogólnodostępnego raportu Gemiusa z kwietnia 2009 roku.

jerzy | 4 maja 2009 22:19

Kolejna wnikliwa analiza Activepharma. Portal znanylekarz ktora ma 200 tysiecy uzytkownikow generuje 4 mln ogladalnosci. Bez komentarza. Dziekujemy za przestawienie tego w slupkach bo to naprawde wiele daje.

jerzy | 4 maja 2009 22:19

Kolejna wnikliwa analiza Activepharma. Portal znanylekarz ktora ma 200 tysiecy uzytkownikow generuje 4 mln ogladalnosci. Bez komentarza. Dziekujemy za przestawienie tego w slupkach bo to naprawde wiele daje.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Ciekawostki

m_kichacze_pl

Mobilna wersja serwisu – kichacze.pl.

  Na zlecenie GlaxoSmithKline, została uruchomiona mobilna wersja serwisu kichcze.pl. Serwis jest dedykowany osobą mającym problem z alergicznym nieżytem nosa. Strona… Czytaj więcej…

Polecam

gemiusPharma

Nowoczesne rozwiązania badawcze, dostarczające unikalnej wiedzy o rynku medycznym marketerom z branży medycznej i farmaceutycznej

Przejdź do strony

INFARMA.

Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych

Przejdź do strony

Press Active Pharma

Farmamarketing – case study, artykuły, wywiady

Przejdź do strony

Rynek Zdrowia

Codzienny serwis branży medycznej

Przejdź do strony

Po godzinach

mazury

Mazury – dobre miejsce na ryby.

Nie często zdarza mi się wędkować Nie często zdarza mi się wędkować, jednak za namową Przemka, jak tylko mam okazję… Czytaj więcej…

1289924100_by_britney424_500[1]

Zaskoczyć zimę

Kolejna życiowa prawda… Udostępnij:

Facebook / Blip