Blog o rynku farmaceutycznym
Blog o rynku farmaceutycznym
CLM,
Napisany o 13:41:47, 09.01.2009
Według rozporządzenia Ministra Zdrowia z września 2008 roku, już od 1 grudnia 2008 roku mają miejsce zmiany związane z wizytami przedstawicieli firm farmaceutycznych w gabinetach lekarskich.
Spotkanie z przedstawicielem w gabinecie możliwe jest wyłącznie po godzinach pracy lekarza w ustalonym uprzednio terminie. Dodatkowo, zgodę na nie należy uzyskać od kierownika zakładu.
Wątpliwości, które przyniosło owo rozporządzenie, mają swoje słuszne uzasadnienie, jednakże w większości wynikają one z niewiedzy firm, dotyczącej sposobów ich zażegnania.
Owe rozporządzenie wymaga przeobrażenia marketingu firm farmaceutycznych. Myślę iż na rynku obecnie istnieje wiele rozwiązań dla marketingu farmaceutycznego.
Istnieją bowiem skuteczne metody dotarcia do lekarzy (będące ciekawym uzupełnieniem tradycyjnych wizyt), które opierają się na przedstawieniu medykom w pełni spersonalizowanego przekazu, przy pomocy najnowszych technologii.
W zaistniałej sytuacji, jedną z najskuteczniejszych metod dotarcia do lekarzy może okazać się zastosowanie innowacyjnych systemów z obszaru Closed Loop Marketingu (w skrócie CLM, z ang. closed loop – zamknięta pętla). Jest to sprawdzone i skuteczne rozwiązanie, oparte na dokładnej analizie potrzeb klienta, która dodatkowo pozwala na szybką i sprawną modyfikację strategii marketingowo-sprzedażowej.
Obecnie, temat CLM jest już dobrze znany za granicą (rozwiązanie to jest z powodzeniem stosowane między innymi w Danii oraz USA), zaś w Polsce zaczyna dopiero wzbudzać zainteresowanie firm farmaceutycznych.
ActiveCLM, to system z obszaru Closed Loop Marketingu, które twórcą jest Active Pharma. Jego działanie zostało zaplanowane w taki sposób, aby jak najlepiej wspierać przedstawiciela farmaceutycznego w kontakcie „face to face” z lekarzem. Przedstawiciel Medyczny firmy zostaje wyposażony w urządzenie mobilne typu tablet PC, które ma za zadanie ilustrować graficznie jego prezentację oraz pozwala włączyć w interakcję lekarza. Klient, odpowiadając na pytania wyświetlane na tablecie, samodzielnie precyzuje własną ścieżkę zawodowych preferencji, dostarczając tym samym firmie cennych informacji o sobie.
Uzyskane w ten sposób dane pozwalają systemowi na bieżąco modyfikować strategię marketingową tak, aby jak najlepiej spełniała ona oczekiwania lekarza. Zastosowanie rozwiązań z zakresu Closed Loop Marketingu ma na celu zwiększenie efektywności wizyt oraz zapewnienie Klientowi poczucia zainteresowania jego osobą. Okazuje się, że spełnienie tych wszystkich założeń jest już możliwe.
Efektywność wizyty zostaje poprawiona dzięki wykorzystaniu nowoczesnych urządzeń takich jak tablety, wizualizacja graficzna przekazu zwiększa znacznie jego zapamiętywalność i uatrakcyjnia formę przekazywania komunikatów marketingowych.
W praktyce lekarze sami współuczestniczą w projektowaniu indywidualnego przekazu dla siebie, co wzmaga ich koncentrację i zainteresowanie daną prezentacją. Dodatkowo, zastosowanie innowacyjnego systemu jakim jest bez wątpienia ActiveCLM w połączeniu z najnowszymi urządzeniami do komunikacji interaktywnej, kształtuje w oczach lekarzy nowoczesny wizerunek firmy farmaceutycznej.
Troska o potrzeby lekarza przejawia się praktycznie w każdym etapie wizyty przedstawiciela w gabinecie lekarskim. Wszystkie działania, które składają się na podejście z zakresu Closed Loop Marketingu można wręcz nazwać śmiało „obsesją” na punkcie klienta. Lekarz odnosi wrażenie, iż to nie produkt, a on sam znajduje się w centrum zainteresowania podczas spotkania z przedstawicielem.
Zastosowanie ActiveCLM jako narzędzia marketingowego, przynosi także dużą oszczędność czasu firmom farmaceutycznym. Dotychczasowe czasochłonne sporządzanie raportów i notatek przez przedstawicieli po wizycie w gabinetach lekarskich, zostaje zredukowane do ich sprawnej oceny i automatycznego wyciągnięcia wniosków na podstawie zdobytych podczas spotkania danych, co podnosi wydajność pracy.
Działanie wynikające z użycia ActiveCLM określa się często mianem „Potrójnej wygranej” (strategia typu win-win), ponieważ w procesie komunikacji zyskują wszystkie strony (w firmie farmaceutycznej zarówno lekarz, przedstawiciel medyczny, manager produktu, jak i firma farmaceutyczna; czasem mówi się także o czwartym uczestniku – pacjencie).
Podsumowując, zaistniałe modyfikacje w prawie farmaceutycznym wymagają zmian w sposobie prowadzenia działań o charakterze marketingowym w branży farmaceutyczno-medycznej. Nie należy na wyrost obawiać się nieodwracalnych spadków sprzedaży, czy utraty Klientów, bowiem już dziś można im zapobiec. Wystarczy tylko sięgnąć po nowe rozwiązania.
Mobilna wersja serwisu – kichacze.pl.
Na zlecenie GlaxoSmithKline, została uruchomiona mobilna wersja serwisu kichcze.pl. Serwis jest dedykowany osobą mającym problem z alergicznym nieżytem nosa. Strona… Czytaj więcej…
gemiusPharma
Nowoczesne rozwiązania badawcze, dostarczające unikalnej wiedzy o rynku medycznym marketerom z branży medycznej i farmaceutycznej
Przejdź do stronyINFARMA.
Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych
Przejdź do stronyPress Active Pharma
Farmamarketing – case study, artykuły, wywiady
Przejdź do stronyRynek Zdrowia
Codzienny serwis branży medycznej
Przejdź do strony
Mazury – dobre miejsce na ryby.
Nie często zdarza mi się wędkować Nie często zdarza mi się wędkować, jednak za namową Przemka, jak tylko mam okazję… Czytaj więcej…
Zaskoczyć zimę
Kolejna życiowa prawda… Udostępnij:
Dyskusja
Dodaj komentarzAnna Jaworska | 17 marca 2009 17:49
Dawno mnie tu nie było:) Ale zauważyłam, ciekawy wpis i cytuję JoTo: E-detailing też czeka na swoje odkrycie, a jest czymś, czego naprawdę potrzeba polskim lekarzom wobec ostatnich zmian w regulacjach MZ. Polecam. I co więcej – zgadzam się z nim w 99%. Dlaczego? – Tak, e-detailing jest czymś potrzebnym – Na świecie został już odkryty – od kilku lat e-detailing na świecie(w różnych jego formach) góruje w farmamarketingu i całe mnóstwo statystyk potwierdza jego skuteczność. Obserwuję te trendy i wyniki sprzedaży publikowane tu i ówdzie.. – A w Polsce – też jest stosowany w kilku formach, ale od kilkunastu miesięcy w naszym kraju uwagę przykuwa pewna odmiana eDetailingu – interaktywna prezentacja na serwisach www, która mocno opiera się na ideologii CLM (w duuuużym uproszczeniu – zbiera dane o potrzebach lekarzy – żeby te informacje mogły byc natychmiast wykorzystane w przekazach marketingowych). Zatem chyba już w Polsce też eDetailing został odkryty (w tym sensie ten 1% niezgodności z JoTo jest trochę przekorny:)
Anna Jaworska | 17 marca 2009 17:49
Dawno mnie tu nie było:) Ale zauważyłam, ciekawy wpis i cytuję JoTo: E-detailing też czeka na swoje odkrycie, a jest czymś, czego naprawdę potrzeba polskim lekarzom wobec ostatnich zmian w regulacjach MZ. Polecam. I co więcej – zgadzam się z nim w 99%. Dlaczego? – Tak, e-detailing jest czymś potrzebnym – Na świecie został już odkryty – od kilku lat e-detailing na świecie(w różnych jego formach) góruje w farmamarketingu i całe mnóstwo statystyk potwierdza jego skuteczność. Obserwuję te trendy i wyniki sprzedaży publikowane tu i ówdzie.. – A w Polsce – też jest stosowany w kilku formach, ale od kilkunastu miesięcy w naszym kraju uwagę przykuwa pewna odmiana eDetailingu – interaktywna prezentacja na serwisach www, która mocno opiera się na ideologii CLM (w duuuużym uproszczeniu – zbiera dane o potrzebach lekarzy – żeby te informacje mogły byc natychmiast wykorzystane w przekazach marketingowych). Zatem chyba już w Polsce też eDetailing został odkryty (w tym sensie ten 1% niezgodności z JoTo jest trochę przekorny:)
Domidu | 30 stycznia 2009 15:15
W dobie zachodzących zmian w noweli prawa farmaceutycznego wielu Product Managerów ma nie lada orzech do zgryzienia, stawiając sobie przy tym pytanie: w jaki sposób efektywnie dotrzeć do lekarza? Oczywiście e-Detailing w Polsce wciąż jeszcze jest czymś zupełnie nowym. Jednakże już na tym etapie możemy wyznaczyć najistotniejsze cele i udzielić wielu odpowiedzi na nurtujące Nas pytania, np. czy e-Detailing spełni kluczowe zadania? Jakie są różnice pomiędzy e-Detailingiem, a Closed Loop Marketing? Jaka jest rola technologii w e-Detailingu?
Domidu | 30 stycznia 2009 15:15
W dobie zachodzących zmian w noweli prawa farmaceutycznego wielu Product Managerów ma nie lada orzech do zgryzienia, stawiając sobie przy tym pytanie: w jaki sposób efektywnie dotrzeć do lekarza? Oczywiście e-Detailing w Polsce wciąż jeszcze jest czymś zupełnie nowym. Jednakże już na tym etapie możemy wyznaczyć najistotniejsze cele i udzielić wielu odpowiedzi na nurtujące Nas pytania, np. czy e-Detailing spełni kluczowe zadania? Jakie są różnice pomiędzy e-Detailingiem, a Closed Loop Marketing? Jaka jest rola technologii w e-Detailingu?
JoTo | 22 stycznia 2009 20:51
A ja myślę, że firmom farmaceutycznym i lekarzom w polskich warunkach potrzeba e-detailingu. CLM owszem, ciekawe i nowatorskie rozwiązanie, ale pod dużym znakiem zapytania stoi zasadność inwestowania w takie rozwiązanie w niepewnych warunkach rynkowych. E-detailing też czeka na swoje odkrycie, a jest czymś, czego naprawdę potrzeba polskim lekarzom wobec ostatnich zmian w regulacjach MZ. Polecam.
JoTo | 22 stycznia 2009 20:51
A ja myślę, że firmom farmaceutycznym i lekarzom w polskich warunkach potrzeba e-detailingu. CLM owszem, ciekawe i nowatorskie rozwiązanie, ale pod dużym znakiem zapytania stoi zasadność inwestowania w takie rozwiązanie w niepewnych warunkach rynkowych. E-detailing też czeka na swoje odkrycie, a jest czymś, czego naprawdę potrzeba polskim lekarzom wobec ostatnich zmian w regulacjach MZ. Polecam.
Radosław Marter | 20 stycznia 2009 22:29
Bardzo dobrze, że dyskutujemy na temat słuszności stosowania Closed Loop Marketingu, szczególnie w sytuacji jaka ma obecnie miejsce w Polsce. Pan Marcin dotknął istotnej kwestii. Po co stosować skoro dążymy do modelu skandynawskiego (brak pojedynczych wizyt). Ania jako osoba zawodowo związana z tym produktem jest pełna optymizmu, podobnie jak inne osoby z Active Pharmy, pracujące obecnie przy projektach CLM. Ja uważam, że wizyty będą się odbywała, być może ich częstotliwość będzie mniejsza, jednak Przedstawiciele będą odbywali te spotkania. W tej sytuacji jakość wizyty musi być na najwyższym możliwym poziomie. Kiedy dana firma zastosuje wizytę z wykorzystaniem CLMu, na pewno sam Przedstawiciel będzie dobrze przygotowany. Każda taka wizyta będzie wymagała merytorycznej prezentacji, oraz wyciągnięcia wniosków. Badanie preferencji lekarzy może stać się bardzo istotne, ponieważ pozwoli firmie na precyzyjne wykorzystanie innych kanałów, w których przekaz będzie dostosowany do potrzeb odbiorcy. Według mnie firmy farmaceutyczne będą szukały nowych rozwiązań. Closed Loop Marketing, dopiero raczkuje w Polsce, co ma istotny wpływ na podejmowane decyzje. Myślę, iż w niedługim czasie doczekamy się naszych rodzimych wdrożeń CLM, co może zmniejszyć obawy.
Radosław Marter | 20 stycznia 2009 22:29
Bardzo dobrze, że dyskutujemy na temat słuszności stosowania Closed Loop Marketingu, szczególnie w sytuacji jaka ma obecnie miejsce w Polsce. Pan Marcin dotknął istotnej kwestii. Po co stosować skoro dążymy do modelu skandynawskiego (brak pojedynczych wizyt). Ania jako osoba zawodowo związana z tym produktem jest pełna optymizmu, podobnie jak inne osoby z Active Pharmy, pracujące obecnie przy projektach CLM. Ja uważam, że wizyty będą się odbywała, być może ich częstotliwość będzie mniejsza, jednak Przedstawiciele będą odbywali te spotkania. W tej sytuacji jakość wizyty musi być na najwyższym możliwym poziomie. Kiedy dana firma zastosuje wizytę z wykorzystaniem CLMu, na pewno sam Przedstawiciel będzie dobrze przygotowany. Każda taka wizyta będzie wymagała merytorycznej prezentacji, oraz wyciągnięcia wniosków. Badanie preferencji lekarzy może stać się bardzo istotne, ponieważ pozwoli firmie na precyzyjne wykorzystanie innych kanałów, w których przekaz będzie dostosowany do potrzeb odbiorcy. Według mnie firmy farmaceutyczne będą szukały nowych rozwiązań. Closed Loop Marketing, dopiero raczkuje w Polsce, co ma istotny wpływ na podejmowane decyzje. Myślę, iż w niedługim czasie doczekamy się naszych rodzimych wdrożeń CLM, co może zmniejszyć obawy.
Marcin | 20 stycznia 2009 14:10
Problemem jest to, że w USA i większej części Europy Zachodniej nie ma większych ograniczeń w wizytach przedstawicieli. I fakt produkty Proscape czy Agnitio mają tam sens, gdzie liczy się konkurencyjność i jakość wizyty. W obecnej chwili, w Polsce która dąży do modelu Skandynawskiego – ograniczenia całkowitego indywidualnych wizyt PM a lekarz, rozwiązania bazujące "polepszeniu jakości prezentacji w trakcie indywidualnego spotkania" są hmm, mało opłacalne ze względów biznesowych. Po co inwestować w PM kolejne tysiące, jeśli nie będzie się mógł z lekarzem spotykać indywidualnie. Nie znam żadnego wdrożenia produktu typu CLM ze Skandynawii.
Marcin | 20 stycznia 2009 14:10
Problemem jest to, że w USA i większej części Europy Zachodniej nie ma większych ograniczeń w wizytach przedstawicieli. I fakt produkty Proscape czy Agnitio mają tam sens, gdzie liczy się konkurencyjność i jakość wizyty. W obecnej chwili, w Polsce która dąży do modelu Skandynawskiego – ograniczenia całkowitego indywidualnych wizyt PM a lekarz, rozwiązania bazujące "polepszeniu jakości prezentacji w trakcie indywidualnego spotkania" są hmm, mało opłacalne ze względów biznesowych. Po co inwestować w PM kolejne tysiące, jeśli nie będzie się mógł z lekarzem spotykać indywidualnie. Nie znam żadnego wdrożenia produktu typu CLM ze Skandynawii.
Ania Jaworska | 20 stycznia 2009 01:44
Ach, chciałam jeszcze dodać, że na pewno w statystykach dotyczących CLM nie ma miejsca na raporty z (raczej jałowych) dyskusji o sensowności inwestowania w wizyty przedstawicieli… Są dane o większej skuteczności wizyt i ich wyższej jakości. Jest sprzedaż. Ale jest też dłuższe zatrzymanie się nad lekarzem, nad jego potrzebami. Zatem jest marketing wciąż wracający do naszego klienta z ulepszonym, dostosowanym przekazem – czego chcieć więcej? No właśnie – czego?…zachęcam do dyskusji
Ania Jaworska | 20 stycznia 2009 01:44
Ach, chciałam jeszcze dodać, że na pewno w statystykach dotyczących CLM nie ma miejsca na raporty z (raczej jałowych) dyskusji o sensowności inwestowania w wizyty przedstawicieli… Są dane o większej skuteczności wizyt i ich wyższej jakości. Jest sprzedaż. Ale jest też dłuższe zatrzymanie się nad lekarzem, nad jego potrzebami. Zatem jest marketing wciąż wracający do naszego klienta z ulepszonym, dostosowanym przekazem – czego chcieć więcej? No właśnie – czego?…zachęcam do dyskusji
Ania Jaworska | 20 stycznia 2009 01:29
Cieszę się Radku, że podjąłeś ten temat, bo jak wiesz tematyka Closed Loop Marketingu jest w kręgu moich ścisłych zainteresowań, i to nie tylko ze względu na zakres mojej pracy. Już od dłuższego czasu aktywnie poszukuję rozwiązania w równej mierze ciekawego, co skutecznego – oczywiście dla rynku farmaceutycznego (który niewątpliwie stanowi dla mnie fascynujący obszar). Nie będę tutaj rozwodzić się szczegółowo nad korzyściami płynącymi z zastosowania CLM w firmach farmaceutycznych – to odkryły firmy europejskie oraz amerykańskie. Ty też je w jakimś stopniu wymieniłeś we wstępie. Również firmy obecne na spotkaniach ze mną zauważają szereg zalet CLM. …I jednocześnie z pewną nieśmiałością dodają – że są zagubione po ostatnich zawirowaniach w prawie farmaceutycznym. Wolą nic nie robić, przeczekać (sic!)… A może to pretekst, bo zawsze winne okaże się nowe prawo, a nie brak przedsiębiorczości… A
Ania Jaworska | 20 stycznia 2009 01:29
Cieszę się Radku, że podjąłeś ten temat, bo jak wiesz tematyka Closed Loop Marketingu jest w kręgu moich ścisłych zainteresowań, i to nie tylko ze względu na zakres mojej pracy. Już od dłuższego czasu aktywnie poszukuję rozwiązania w równej mierze ciekawego, co skutecznego – oczywiście dla rynku farmaceutycznego (który niewątpliwie stanowi dla mnie fascynujący obszar). Nie będę tutaj rozwodzić się szczegółowo nad korzyściami płynącymi z zastosowania CLM w firmach farmaceutycznych – to odkryły firmy europejskie oraz amerykańskie. Ty też je w jakimś stopniu wymieniłeś we wstępie. Również firmy obecne na spotkaniach ze mną zauważają szereg zalet CLM. …I jednocześnie z pewną nieśmiałością dodają – że są zagubione po ostatnich zawirowaniach w prawie farmaceutycznym. Wolą nic nie robić, przeczekać (sic!)… A może to pretekst, bo zawsze winne okaże się nowe prawo, a nie brak przedsiębiorczości… A
Dodaj komentarz